Sprzedaż transgraniczna – czego potrzebujesz, by twój sklep sprzedawał w Niemczech?

0
707

E-commerce nie zna granic, co udowadnia najpopularniejsza chińska platforma sprzedażowa, która wysyła towary do niemal każdego miejsca na świecie. Można patrzeć na to z zazdrością lub zacząć sprzedawać za granicą.

Bariera prawna, językowa, brak wiedzy na temat popularnych marketplace’ów za granicą może zniechęcić, ale spójrzmy na swoją konkurencję. Czy oni też się tego boją,czy może jakoś poradzili sobie z możliwością dodatkowego zarobienia w euro, dolarach czy funtach? 

Prawo – jak do tego podejść?

Sprzedaż na obcym rynku to nie tylko oferowanie produktów w niższych niż na rodzimym dla klienta rynku cenach. To także doskonałe przystosowanie się do warunków sprzedaży, jakie panują na danym rynku. O ile RODO i szeroko ochrona konsumencka nie są barierą, bo w całej Unii Europejskiej te przepisy są podobne, to inaczej w różnych krajach może wyglądać ochrona kupujących poszczególne kategorie produktów. Może się więc okazać, że sprzedając suszarkę danej marki w Rumunii, będziesz musieć zagwarantować klientowi jej naprawdę gwarancyjną na terenie Polski, a nie tylko Rumunii. Takich kruczków jest więcej, dlatego w pisaniu regulaminu na dany kraj pomogą nam zawodowi tłumacze, a nie translatory. Do tego warto skorzystać z oferty specjalistycznych firm, które zajmują się wprowadzaniem polskich podmiotów na zagraniczne rynki lub doradzając w kwestiach prawnych. 

Czy język jest barierą? 

Załóżmy, że zatrudniliśmy tłumacza do przystosowania oferty do potrzeb lokalnego rynku, czy to wystarczy? Niekoniecznie. Wiele zależy od sposobu sprzedaży, jaki zamierzamy realizować. W e-sklepie, do którego klient trafia z wyszukiwarki, z Facebook czy przez Adwords nie ma obostrzeń. Gorzej, jeśli nasza sprzedaż ma się opierać głównie o platformy sprzedaży, czyli marketplace’y, gdzie można porównać oferty tego samego produktu w różnych sklepach. I tak na Słowacji, by zacząć sprzedawać na najpopularniejszych marketplaceach, trzeba mieć sklep online z obsługą mail i telefoniczną w języku słowackim. Podobnie zresztą jest na kilku innych europejskich rynkach, wszystko po to, by klient miał najwyższą wygodę i komfort zakupów.

Obsługa maili i telefonów do sklepu w języku klientów

Ładnie zaprojektowana strona, intuicyjny interfejs i ścieżka zakupowa, poprawnie przetłumaczona oferta, konkurencyjne ceny. A co z telefonami i mailami od klientów? Może się wydawać, że np. język czeski jest na tyle łatwy, że sami sobie poradzimy, ale nie poradzimy sobie przy dużej ilości zamówień, nie mówiąc w innych językach. To samo tyczy się komunikacji w mediach społecznościowych. Wyjścia są dwa: albo zatrudniamy obcokrajowca, albo znajdujemy specjalistyczne biuro tłumaczeń, które będzie odpowiedzialne za przystosowanie naszej oferty do rynku. Zwykle jest tak, że takie biura zatrudniają osoby biegle władające językami obcymi, ale i znające realia krajów, w których posługuje się danymi językami. Pamiętajmy, że dla wielu klientów kontakt we własnym języku i poprawność językowa mogą stanowić ważny element decyzji o wyborze sklepu online.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here